Progresja to pewny system na bukmachera. Ale większość osób zbankrutuje.

progresja na zakładach bukmacherskich

Progresja przez wielu błędnie uznawana jest za system bukmacherski. Mówisz progresja, myślisz system na bukmachera. Takie definiowanie progresji jest błędne i prowadzi do złej opinii na temat wszystkich systemów bukmacherskich. Absolutnie kluczowe jest wyjaśnienie różnic dzielących progresję od kompletnego systemu bukmacherskiego. Poza tym wyjaśnione zostanie dlaczego progresja jest idealnym systemem na bukmachera, i dlaczego mimo to można nią zbankrutować.

Progresja w zakładach bukmacherskich

Kiedy po raz kolejny czytam o tym, że progresja jest systemem bukmacherskim to łapię się za głowę. Otóż jest to błędna definicja, gdyż:

Systemem bukmacherskim nazwać możemy kompletną strategię gry, na którą składa się sposób doboru stawek do zakładów, jak i wskazówki co do wyboru konkretnych typów (zakładów).

Sama progresja jest jedynie sposobem dobierania stawek, więc nie może być nazywana systemem. Czym innym jest już progresja na remisy, bo ona wskazuje, że mamy do czynienia ze zdefiniowanym sposobem stawkowania, a także doboru typów.

Na czym więc ona polega? Ano na tym, że stawki rosną progresywnie (choć znaleźć można również odmiany degresywne – malejące). W praktyce rozchodzi się o to, że grając progresją po każdym przegranym zakładzie gramy za stawkę większą niż poprzednia. Ma to na celu osiągnięcie zysku przy pierwszym trafieniu.

Podnoszenie stawki w progresji nie jest regułą, szczególnie kiedy system opiera się na grze bardzo wysokich kursów. W takim wypadku (dla bezpieczeństwa kapitału i mniej wymagającego budżetu), wzrost progresywny stawek może być delikatniejszy. To np. oznaczać może, że stawka wzrastać będzie co kilka poziomów progresji.

Najbardziej popularną odmianą tego sposobu dobierania stawek jest gra na remisy (kursy powyżej 3.0). W takim wypadku podnosząc stawkę (za każdym przegranym zakładem) dwukrotnie, przy pierwszym trafieniu osiąga się zysk.

Progresja wymaga ogromnego kapitału

Brzmi fantastycznie prawda? Trafię jeden typ i już jestem na plusie. To fakt, ale należy pamiętać o tym, że:

  • pierwsze trafienie (nawet tak „codziennego” wyniku jak remis) może nastąpić w 5, 10 a nawet 25 kolejce typów
  • wzrost stawek w progresji jest gigantyczny

Dla przykładu grając progresją na remisy i zaczynając zaledwie od stawki 10 zł na pierwszy typ, zobacz jak szybko rosną kolejne stawki, a tym samym wymagany kapitał:

10 zł, 20 zł, 40 zł, 80 zł, 160 zł, 320 zł, 640 zł, 1280 zł, 2560 zł, 5120 zł… i tak dalej. „Zagrałeś” dopiero 10 poziomów, a już wydałeś 10230 zł.

A ile wygrasz? 5120 * 3.0 = 15360 zł

Sporo, ale pamiętaj, że kolejną stawką na 11 poziomie będzie 10 240 zł (a przecież zaczynałeś od 10 zł). Poza tym nie ma gwarancji, że pierwsze trafienie nie nastąpi na przykład, dopiero na 20. poziomie gry. Jak więc widzisz ten sposób dobierania stawek (przy takim kursie) wymaga ogromnego kapitału.

Dlaczego progresja jest 100% gwarantem wygranych zakładów?

Nie da się zaprzeczyć temu, że progresja gwarantuje wygraną na 100%. Wystarczy jedno trafienie by wyjść na plus.
A przecież to trafienie „prędzej czy później” musi nastąpić. I to jest fakt.

Problemem w progresji jest fakt, że nikt z nas nie dysponuje nieskończenie wielkim kapitałem. A właśnie niewyczerpalny budżet na zakłady byłby potrzebny, żeby być pewnym wygranej (osiągnięcia zysku) w 100%. Nie da się bowiem przewidzieć (nawet mówiąc o teoretycznych pewniakach), ile progów progresji trzeba będzie zagrać, by wreszcie trafić upragniony typ.

Sprawdź mój system na bukmachera z wysokimi kursami

Kiedy progresja w zakładach staje się zagrożeniem

Niestety jest ona zagrożeniem dla większości grających, szczególnie tych początkujących, którzy dysponują zazwyczaj zbyt małym budżetem by gra na progresję miała jakikolwiek sens. Dlatego też na wielu forach przeczytać można takie opinie:

Progresja? Dajcie sobie spokój, to prosta droga do bankructwa.

Wydaje się, że to dobry sposób na zarobek, ale w praktyce nie trudno o złą passę nietrafionych zakładów.

I to wszystko pokazuje czego ci grający nie przewidzieli, a co zostało napisane powyżej:

  • nigdy nie ma gwarancji, że trafisz typ odpowiednio szybko
  • by grać progresją musisz mieć wystarczający (ogromny kapitał)

Problem grających tkwi w zbyt małym budżecie. Gdyby dysponowali nieograniczonymi środkami, zarabialiby by pieniądze na 100%.

Kiedy progresja na zakłady może Ci się przydać

Wobec tego czy progresja może mieć jakikolwiek sens i warto jej używać obstawiając zakłady? Otóż tak.

Możesz przemyśleć ten sposób dobierania stawek, do systemu bukmacherskiego, który opierać się będzie o grę na bardzo wysokie kursy. Dlaczego ma to wtedy sens?

W takim wypadku nie musisz podnosić stawki za każdym razem, a jej wzrost następować może na przykład co kilka, a  nawet kilkanaście poziomów. Wyobraźmy sobie, że grasz zakłady z kursem 50. Jak wtedy progresywnie możesz dobierać stawki?

10 zł, 10 zł, 10 zł, 10 zł, 10 zł, 10 zł, 10 zł, 10 zł, 10 zł, 20 zł, 20 zł , 20 zł, 20 zł, 20 zł, 30 zł… i tak dalej. Jak widzisz, dalej mamy do czynienia z progresją (wzrastającą bardzo wolno), ale wciąż wzrost ten jest zauważalny. Mimo tak powolnego podnoszenia się stawek, przy każdym progu gry na zakłady o kursie 50, będziesz wychodzić na plus już przy pierwszym trafieniu.

Czy warto grać progresją?

Zanim zdecydujesz się grać progresją na zakładach bukmacherskich, zastanów się nad dwoma absolutnie kluczowymi aspektami:

  • co będziesz stawiać i w ramach czarnego scenariusza jak długo będziesz musiał czekać na pierwsze trafienie
  • czy wystarczy Ci budżetu by dotrwać w ramach czarnego scenariusz do 10, 20 czy nawet 50 poziomu progresji

Jeśli Twój budżet jest wystarczający na wytrzymanie złej passy nietrafionych zakładów to możesz zastanowić się nad tym sposobem gry. Przed postawieniem pierwszego zakładu zrób sobie jednak wyliczenia sumy stawek oraz ewentualnej wygranej by sprawdzić czy potencjalny zysk jest wart pokrycia (często) tak dużego ryzyka utraty kapitału.

Tagged under:

Leave a Reply

Your email address will not be published.